Ostatnie dni są jakieś dziwne. Pokłóciłam się ze wszystkimi z którymi do tej pory dogadywałam się najlepiej i na dodatek osoby te były mi jednak bliższe, bo był czas kiedy myślałam o nich "przyjaciele". A teraz wyłazi wszystko ,cała prawda o nich-fałsz i ta ich interesowność(mylona wcześniej z bezinteresownością).Ja nie wiem ,czy to ja byłam taka ślepa czy to oni tak dobrze się kamuflowali .
Za to w domu chwilowy spokój,żadnych awantur.Może to zasługa tych dwóch stówek które dałam na światło ;) Trudno nazwać mi te dni czy są dobre czy nie.Bo tu trochę się schrzaniło,gdzie indziej trochę lepiej...Przyznam że takiej sytuacji jeszcze nie miałam. Aha,wczoraj dostałam zawiadomienie z prokuratury o umorzeniu sprawy ponieważ to był konflikt rodzinny,ja jestem zdrowa i dorosła więc mogę zakładać sobie sprawę prywatnie.
Ale TERAZ najlepsze.Nie pamiętam czy opisywałam swój sen,jakiś czas temu więc tak w dużym skrócie napiszę. "Do sklepu wszedł facet którego nigdy wcześniej nie widziałam na oczy,najpierw pytał o drogę,potem o jakiś kluczyk a na koniec złapał mnie za ubrania,przeciągnął przez ladę i wlókł mnie na zewnątrz(jak się domyślam do samochodu.Nagle pojawia się moja siostra próbuje mi pomóc,on powala ją na ziemie i kamieniem wali ją po czole... "budzę się, serce mi wali jak szalone.Długo nie mogłam usnąć .Kiedy wreszcie usypiam śni mi się coś normalnego a później"znów jestem w sklepie,ze mną(na szczęście są jeszcze dwie dziewczyny(jedną znam ,drugiej nie),wchodzi dwóch facetów -jeden z nich to ten sam facet z poprzedniego snu.Jest niezadowolony że dziewczyny są i znów chce kluczyk z szuflady." Znowu się budzę. Ten sen miałam chyba przed świętami jeszcze. W każdym razie wczoraj byłam w pracy na popołudnie,gdzieś tak po godz 19 wchodzi do sklepu facet z mojego snu... Przeżyłam szok,kupił papierosy i poszedł. Ręce mi się trzęsły okropnie.Dobrze że pod sklepem młodzieży stała jak on był. Przed 21 przyszedł jakiś drugi facet,niski ,może w ogóle nie ma żadnego związku z tym pierwszym ale też mi się wydawało że nie polak i tak dziwnie się uśmiechnął,jakby sam do siebie... Nie wiem może już po prostu świruje.No ale jak mam nie świrować kiedy widzę na jawie faceta ze snu? A dziś śniło mi się że do sklepu przyszedł chłopak z dwiema dziewczynami-małolaty cała trójka.Chcieli wino kupić,poprosiłam o dowód chłopaka a on wpadł w szał,rozbił jakąś butelke i chciał mnie nią pociąć a później dostawił mi ją do szyji. Nie wiem już co jest grane,co to może znaczyć.Może nic nie znaczy ale jak dla mnie to nie są zwyczajne sny.