2011-10-16 13:40:05 >> Nie wiem od czego zacząć

Pisanie jak zwykle nie bardzo mi wychodzi,jak tylko zaczynam ulatują mi wszystkie mysli jakie chciałam zamieścić.Porazka.Jestem wymęczona psychicznie.nie chcę się użlać i tego nie robie,chcę pokazać stan mojej duszy. Zacznę od tego że znowu się od niego wyprowadziłam,olewał mnie nie wiem dlaczego,o wszystko się czepiał tez nie wiem dlaczego.Cały czas byłam zestresowana że wróci z pracy(jest kierowcą ciężarówek) i będzie mu się coś nie podobało.Że nie będzie miał ochoty ze mną rozmawiać, jak o coś zapytam to usłysze że kretyńskie pytania zadaje.Niewiem co się stało,co robiłam nie tak.Przecież dbałam o jegomieszkanie,gotowałam ,prałam,sprzątałam rzadziej ale nigdy nie było jakiegoś syfu.starałam się mieć zawsze dobry humor,w łóżku było ok-nie wykręcałam sie bolącą głową ani nic podobnego,tez się starałam. Na jednej z kopalń pracuje pewna dziewczyna z którą się zaprzyjaźnił(że tak to nazwę)wiem że dzwonili do siebie i pisali,nie wiem o czym bo sms zawsze pokasowane.Dziś rano widziałam rejestr wysyłanych smsów,zresztą wczoraj był ze mną a ona napisała,on przeczytał chowając przede mną telefon dopiero pokazał jak się okazało że napisała tylko.Co był taki nie w sosie? WIęc czego się bał skoro nic ich nie łączy? Wyprowadziłam się od niego 2 tygodnie temu,przez ten czas ani nie zadzwonił ani nie napisał.Wczoraj mi napisał że mnie kocha że ja jestem jego słoneczkiem,że jest głupi i chce mnie zobaczyć. Nie chciałam się z nim widzieć bo zaczęłam się już godzić z tym że to nie ma sensu,że nic z tego nie będzie,no ale podjechał do mnie.Wyszłam ,rozmawialiśmy,przepraszał za to jaki był,że sam siebie czasem nie rozumie,że już taki zrypany charakter ma ale on beze mnieżyć nie może.Dałam się wyciągnąć na pizze,potem pojechaliśmydo niego i zostałam na noc.Rano przeglądałam jego tel,jeszcze mi wyrwał żeby połaczenia usunąć bo znowu się na coś zdenerwuje,ale ja weszłam w ten rejestr i zobaczyłam ile sms do siebie pisali a wypierał się przecież że niepisują ze sobą.Serce waliło mi jakby miało wyskoczyć,biłotak mocno że słyszałam je,to było straszne.Co to zasms nie wiem bo to tylko rejestr z jakim nr pisał.Kazałam się natychmiast odwieźć do domu,powiedziałam mu że mówi mi kłamstwo za kłamstwem.Ze przyrzekał że wczoraj mówił wszystko szczerze.On nie wiedział czy jakieś sms cvzytałam czy tylko nr widziałam że pisali,więc nic nie chciał powiedzieć,mówił że nie pamięta o czym pisali.Więc dla mnie oczywistym było że napewno nie o pogodzie.Wczoraj jak sięzdenerwowałam że do niego napisała,zadzwonił do niej ipowiedział że ma prośbę aby wykasowała jego nr i nie pisała do niego on jej też wykasuje.No ale skad ja mam wiedziec czy tak będzie rzeczywiście,zresztą widują się w pracy,ja jestem u siebie on u siebie.Zarzeka się że nic między nimi nie było ale skad ja mam to do cholery wiedziec.Znopwu chciałam sobie odpuścić to podjechał pod dom,pukał dzwonił ,wyszłam.On mnie kocha on chce ze mną zyc,chce zebym wrocila ze bysmy dalej razem mieszkali,ze on już nic nie będzie mi mówił,wszystko będzie tak jakja chce.Wypłatę będzie mi oddawał żebym to ja wszystkim rządziła,on mi się pod każdym względem podporządkuje.Poszliśmy na spacer,cała droge mnie prosił bym mu zaufała,że on już zrozumiał że mnie to bolało jego zachowanie,to że z nią się kontaktował.Że dla niego ta znajomość jest skończona,ja jestem najważniejsza... Dałam mu szansę ale mam takiemieszane uczucia,boję się znowu przezyć kolejne rozczarowanie z jego powodu.




skomentuj (5)



Linki

KONTAKT
gg 5456446

Ulubieni ;)
sweet-innocent
TeEsKa
tępy dyżur
otczlowiek
JakubG
Sandra
Odrzucony
Motylek
Marg
clandestino


Archiwum

2011
październik
czerwiec
2010
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień



Tagi